Rok temu o tej porze starałam się
robić wszystko tak szybko i intensywnie by jak najszybciej urodzić
mojego rodzynka, który jak każde z moich dzieci nie koniecznie był
zainteresowany opuszczeniem maminego brzuszka ;-) Czyli byłam wtedy
jeszcze mamą dwójki dzieci, byłam gruba z wymienionego powyżej
powodu i ruda z niewiadomego mi powodu. I jak w tytule napisałam
wszystko się zmienia, teraz oto jestem mamą trójki dzieci czyli podobno Matką Polką, jestem chuda
i mam krótkie czarne włosy, a co najważniejsze do dnia
dzisiejszego przebiegłam ponad 800 km tylko w mi znanym celu.
A celem tym jest hmmm no właśnie co?
W Półmaratonie Zielonogórskim biegłam dla dzieci z fundacji, a
tak na co dzień? Myślę że dla dobrego samopoczucia, zdrowia,
seksownych nóg i tego czegoś co czuje, gdy biegnę enty kilometr z
słuchawkami na uszach - to się chyba nazywa euforia ;-)
Co się jeszcze zmieniło? Poznałam
uczucie zdrowej rywalizacji na trasie biegów ulicznych, uczucie
samospełnienia gdy się wbiega na metę przy oklaskach kibiców i
słyszy się „a teraz z numerem 206 Karolina Michalczak z Zielonej
Góry”. Bezcenne... nie zamieniła bym tego na nic innego ;-) i nie zamienię ...
Bieganie stało się moją pasją,
której nigdy nie miałam bądź nie znalazłam i ponadto obudziło
kolejną czyli pisanie ... o bieganiu i nie tylko, które sprawia że się
realizuję intelektualnie. Myślę że mogę rok 2012 uznać za rok
zmian, które mam nadzieję będą trwać, trwać i sprawiać że
będzie mi się chciało żyć pełną parą i dalej gnać przed
siebie.
I oby świat się jednak nie skończył bo zostało mi jeszcze parę kilometrów do przebiegnięcia ...
fot. m.metromsn.gazeta.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz